Wędkarstwo

Wiele jest rzek w naszym regionie, tak pięknych, tak dziewiczych, i tak nienaruszonych przez człowieka.

 

Wbrew istniejącym stereotypom, że pstrągi to ryby rzek i potoków górskich, ten gatunek można spotkać i poławiać także w rzeczkach nizinnych, choćby w tych płynących przez obszar Puszczy Knyszyńskiej. Dwie większe rzeki, Sokołda i Supraśl, tworząc zasadniczy wododział, przecinają puszczę na niemal równe części łącząc się w jej centrum. Rzeka Sokołda, od źródeł do miejscowości Straż (przy drodze międzynarodowej Białystok - Kuźnica), wraz z ciekami Kamionką i Łangą, na wielu odcinkach przypominają potoki górskie.

Z przynętą sztuczną warto wybrać się nad górny bieg Łangi, który do złudzenia przypomina potok z rejonu Roztocza. Odcinek dolny ciągle meandruje dziewiczym fragmentem puszczy.

W dolnym biegu Kamionki, płynącej łąkami Janowszczyzny. Poza pstrągiem potokowym - spinningując małą obrotówką - można trafić tu i na szczupaka.

Woroniczanka, lewobrzeżny dopływ Sokołdy, to potok, w który pstrągi - także tęczowe, których w Puszczy jest sporo - wchodzą w okresie tarła. Nawet w najbardziej upalne dni lipca niewielka strużka Woroniczanka ma zawsze zimną źródlaną wodę.

Do roku 1968 ogromne ilości raka szlachetnego odławiano na eksport z rzeki Płoski na odcinku od Królowego Mostu w dół. Po przeprowadzeniu regulacji klasycznej Płoski, rzeka zamieniła się w potoczek, a raki wyginęły. Zasiedliły się natomiast pstrągi przybyłe ze Świniobródki.

Świniobródka na całej długości z wyłączeniem zbiorników w miejscowości Stanek i Świniobródka, to rewir, w którym corocznie od 1 września do 31 stycznia obowiązuje zakaz spinningowania. W okolicy leśniczówki Stanek, potok płynie przez tereny bagniste, co znacznie utrudnia osiągnięcie lustra wody i oczywiście wędkowanie.

Pstrągi tęczowe i potokowe zasiedlają okaleczoną przez meliorantów Słoję, prawobrzeżny dopływ Supraśli. W lewobrzeżny dopływ Słoi - Stażynkę, wchodzi sezonowo jedynie bardzo mały pstrąg i strzebla potokowa.

Potok, biorący początek przy upuście za zalewem w Czarnej Białostockiej, meandrujący po mało dostępnym terenie Puszczy Knyszyńskiej, a mający ujście do rzeki Supraśl poniżej Wasilkowa, nosi nazwę Czarna. Czarna wraz z dopływami Bartoszówka i Czapielówka, to również wody pstrągowe.


Powyższą monografie można uznać za niekompletną, gdybym nie wspomniał o Łosośnej, należącej do zlewni Niemna. Pstrągi spotyka się tu na całej długości od miejscowości Kundzin.


Corocznie do Sokołdy i Supraśli, oprócz pstrąga wsiedlany jest lipień, i świnka, co podnosi walory omawianych rzek.

 

Sokołda

Sokołda to rzeka silnie meandrująca, o bardzo zmiennej szerokości od 3 do 15 metrów. Nie jest zbyt głęboka, średnio 0,5 do 1,5 metra. Na rzece znajduje się kilka spiętrzeń wody, w tym jedno stałe przy nieczynnym młynie wodnym w Międzyrzeczu. Górny odcinek Sokołdy jest stosunkowo wąski i w szczycie sezonu wegetacyjnego jest dość mocno zarośnięty roślinnością wodną. Po drodze warto zatrzymać się w miejscowości Kopna Góra, w której znajduje się Arboretum. Ma ono charakter parku leśnego, w którym zgromadzono już około 500 gatunków i odmian drzew oraz krzewów. Jest to również miejsce historyczne. Łąki nad Sokołdą to miejsce bitwy z czasów Powstania Styczniowego. Pomnikowe dęby rosnące w Arboretum, to miejsce straceń powstańców.

Rzeka ma bardzo zróżnicowane koryto, bardzo wiele zakrętów, zatoczek, zagłębień, po prostu nienaruszona przyroda, która aż nas zachęca do przyjazdu następnym razem właśnie w to miejsce.  

Rzeka Supraśl

Supraśl jest rzeką silnie meandrującą, bardzo czystą, płynącą otwartą doliną. Wystepują liczne spiętrzenia wody, niskie drewniane mostki i możliwe zatory z powalonych drzew. Szerokość od 3m w górnym biegu do 20m przy ujściu do Narwi. Głębokość średnia nie mniejsza niż 0,5m. Dolina rzeki to w większości mniej lub bardziej intensywnie użytkowane łąki. Dzięki doskonałej przeźroczystości wody można obserwować bujnie rozwiniętą roślinność wodną, ryby oraz zależnie od pory roku, liczne ptaki, których większość reprezentuje gatunki chronione

 

Zalew w Czarnej Białostockiej

Zalew położony, jak na puszczańską gminę przystało, na leśnej polanie, jest doskonałym miejscem do zażywania słonecznych i wodnych kąpieli, a dla miłośników wędkowania swoistym wyzwaniem jest, by o wschodzie słońca złowić sandacza, szczupaka, lina, okonia, karasia, bądź karpia. Z zalewu korzystają nie tylko mieszkańcy gminy Czarna Białostocka, ale również ze względu na malownicze położenie i dogodny dojazd, jest zapleczem wypoczynkowym dla mieszkańców Białegostoku i okolicznych gmin.


Mogę podpowiedzieć,że z prawej strony na paprocha "herbata z pieprzem",albo "motor oil" dobrze biorą okonki.Na przeciwnym brzegu w nocy złowimy sandacza,a z rana,po podnęceniu leszczyki(na kąpielisku).Patrząc na prost,po lewej na przeciwnym brzegu, w zaroślach,latem dobrze bierze lin,czasem karaś.

 

Zbiornik jest płytki. Głębokość od tamy nie przekracza raczej 2,6m.T am jest usypany wał,spacerniak. Łowiąc u jego podnóża łatwo jest ćwiczyć z tyczką,ale raczej 9,5 lub 11m. Możemy też użyć bata 7-8m,ewentualnie matchówki. Latem jest tam przy brzegu dużo zielska,ale wiosną połapiemy na pickera. Część zbiornika po drugiej stronie mostu jest jeszcze płytsza. Miejscowi wędkarze wiedzą,gdzie są duże,rozległe wypłycenia pokryte żwirem-łowisko sandaczy.

 

Powiem jeszcze tyle,że na tym zbiorniku złowiono już:

 

11,4kg szczupaka,15,5kg karpia,suma 16,3kg,leszcza 3,7kg,liny do 2,5kg,karasie do 1kg,sandacze do 4kg,a także 40cm okonie.

 

Węgorze się od ok.dwóch lat nie pojawiają,ale może...

Zbiornik co rok zarybiany jest karpiem(770kg w 2005)szczupakiem,linem i innymi rybami.